W nowości.com

Slalom między dziurami

Kierowco! Jeśli uszkodzisz samochód na dziurawej jezdni, masz prawo do odszkodowania

Mariola Lorenczewska, Poniedziałek, 17 Stycznia 2011; aktualizowano: 17.01.2011 10:08

Zniszczone podwozie, wykrzywione felgi, przebite opony - to najczęstsze skutki jazdy samochodem po ulicznych wertepach. A te w Toruniu w związku z odwilżą robią się coraz większe.

W warsztacie firmy Landowscy Opon Lan zniszczone na dziurawych drogach opony, felgi, podwozia naprawiają niemal na okrągło. Na zdjęciu pracownik firmy Janusz Mieszczyński / Fot. Adam Zakrzewski

- Codziennie jeżdżę ulicą Czerwona Droga do pracy. To co się dzieje między hotelem Helios-Mercure a Jordankami to horror. W jezdni na odcinku stu metrów są wyrwy, których nikt od tygodni nie naprawia. Jeżdżę slalomem, a i tak poharatałam podwozie i opony w samochodzie - denerwuje się Karolina Wilmańska z Bydgoskiego Przedmieścia.

W Toruniu takie miejsca są we wszystkich dzielnicach. Zniszczone samochody trafiają do warsztatów.

x

- Skutki uszkodzenia zawieszenia na dziurawej jezdni mogą być nieodwracalne, a wtedy trzeba zawieszenie wymieniać. I niekoniecznie chodzi o auta z niskim zawieszeniem - przyznaje mechanik samochodowy Łukasz Franków z warsztatu przy św. Józefa. - Inne straty to zniszczone opony, wykrzywione felgi. Kierowcy klną na jezdnie w Toruniu. Małym pocieszeniem jest, że są miasta, na przykład Stargard Szczeciński, w którym niedawno byłem, gdzie jest jeszcze gorzej.

Krystyna Krawczyk, dyrektor Biura Rzecznika Ubezpieczonych w Warszawie, podkreśla, że fatalny stan dróg, który ujawnił się w czasie zimowej odwilży, to efekt zaniedbań dotyczący praktycznie całej Polski. Co nie znaczy, że jest to normalne.

- Należy wyrobić w ludziach przeświadczenie, że drogi, bez względu na porę roku, powinny być w takim stanie, żeby umożliwić bezpieczne po nich poruszanie się. Zima nie jest usprawiedliwieniem dla dziur - zaznacza Krystyna Krawczyk. - Generalnie, jeśli dziura w jezdni straszy przez kilka dni, nie ma na to wytłumaczenia. Mamy m.in. drogi krajowe, wojewódzkie, miejskie, osiedlowe. W każdym wypadku za stan drogi i ewentualne zniszczenie opon, felg czy potłuczone szyby, jeśli powodem są dziury, odpowiada właściciel drogi.

Co kierowca powinien zrobić, gdy mu się to przytrafi? Dyrektor Krystyna Krawczyk radzi, by zdarzenie udokumentować, więc trzeba trochę pobawić się w kronikarza - zrobić zdjęcie miejsca, spisać świadków zdarzenia, bezwzględnie zgłosić na policję lub do straży miejskiej. Ważne, by dowiedzieć się, kto za daną drogę odpowiada i tam złożyć wniosek o odszkodowanie, z dokumentacją. Opisać, co się stało. Jeśli samochód trafił do warsztatu, przedstawić zaświadczenie, najlepiej ze wstępnym kosztorysem naprawy. Jest wiele tego typu zgłoszeń. Jeśli właściciel drogi jest na taką okoliczność ubezpieczony, a tak się przeważnie asekurują zarządy dróg, powinien skierować poszkodowanego do ubezpieczyciela.

- Nas ubezpiecza konsorcjum PZU-Warta. Do odwilży były tylko dwa zgłoszenia od kierowców. Teraz jest znacznie więcej. Przede wszystkim dotyczą uszkodzonych opon, felg, zawieszenia - wylicza Agnieszka Kobus-Pęńsko, rzecznik Miejskiego Zarządu Dróg w Toruniu. - Sporo dziur powychodziło. Przy naprawie nawierzchni jezdni pracuje sześć ekip, cztery w dzień, dwie w nocy. W pierwszej kolejności naprawiane są drogi krajowe i wojewódzkie, potem gminne i powiatowe. Ostatnio ekipy remontowe poświęciły dwie noce na łatanie mostu. Po nim w planie jest Szosa Chełmińska i aleja Jana Pawła II.

Warto wiedzieć

Czasami w umowie między właścicielem drogi a ubezpieczycielem jest zastrzeżenie, że ubezpieczenie obejmuje szkody powyżej pewnej kwoty, na przykład 500 zł. Gdy strata jest mniejsza niż ta kwota, zobowiązany do zapłaty jest właściciel drogi.


Copyright © 2017 Landowscy Opon-lan
projekt i wykonanie: pixodo